Dlaczego tak się dzieje? Bo wiele naszych reakcji powstaje dużo głębiej niż na poziomie świadomej decyzji. W emocjach, doświadczeniach i mechanizmach, które kiedyś pomagały nam radzić sobie z trudnymi sytuacjami. Dlatego człowiek może wiedzieć, co jest dla niego dobre… i jednocześnie wciąż wracać do tych samych schematów.
W pracy z ludźmi zauważyłem jedną ciekawą rzecz. Zmiana rzadko zaczyna się w momencie, kiedy ktoś mówi: „muszę się zmienić”. Zaczyna się wtedy, kiedy człowiek naprawdę zaczyna widzieć swój schemat. Nie tylko go rozumie, ale zaczyna go zauważać w sobie.
Czasami jest to jeden mały moment. Reakcja spokojniejsza niż zwykle. Zatrzymanie się tam, gdzie wcześniej pojawiał się impuls. Postawienie granicy, która wcześniej wydawała się niemożliwa.